sobota, 14 grudnia 2013

zzz... zzzz..... - czyli śpiący kotek

Moja kotka - Buddy przesypia chyba więcej czasu niż ja, Pani Kierowniczka i Radek razem wzięci.
Zdarza nam się powiedzieć o niej po cichu "darmozjad". Czasami nawet trochę głośniej, bo nawet nie chce jej się muchy złapać.
Całkiem inaczej (czyt. z ogromnym entuzjazmem i dużą skutecznością) potrafi za to upolować skarpetki Tosi zwinięte w kulkę. 

...Mimo wszystko to jednak nasz Futrzak :).

Uszyłam kolejnego kotka.






A co Wasze zwierzaki robią całe dnie?!

Wspaniałego weekendu. My właśnie wybieramy się na spacer :).

13 komentarzy:

  1. do mnie dotrze w tym tygodniu:-)
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciii, bo słodki kotek śpi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiękne są te Twoje koteczki!!:)
    mój kotałek śpi cały dzień, potem idzie jeść, na 10 minut na pole i wraca spać.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak ... po ciężkim dniu na polu i porządnym obiedzie, przecież sjesta wskazana ;D

      Usuń
    2. dokładnie.. dokładnie.. a do tego jak się go za długo do domu nie wpuszcza, to płacze.. :D

      Usuń
    3. Moja Buddy póki co wychodzi tylko na balkon, ale mam to samo :)

      Usuń
  4. Ale sliczny! i taki mieciutki musi byc dzieki temu materialowi :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeżeli postanowisz zostawić ślad swojej obecności na moim blogu