sobota, 31 stycznia 2015

Proste spodnie dresowe

Oj jak ja lubię takie dresiaki. 
Są jednak dni, kiedy chcę wystroić Tośkę w coś bardziej hm... jakby to określić dziewczęcego jak np. sukienka. 
Mamy kilka par takich dresików i prawda jest taka, że wiem,  że mojej córce jest w nich najwygodniej na świecie, bo kiedy tylko chcę jej założyć coś innego niż dresy to wiem, że będę musiała kolejny raz ćwiczyć swoje zdolności negocjacyjne z bardzo trudnym przeciwnikiem :). 







Miłego weekendu

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Zabawki - pocieszyciele i Tosia na śniegu

Mama małego Leona napisała do mnie jeszcze kiedy była w ciąży.
Dzisiaj jej synek ma już 2 miesiące i wreszcie doczekał się zabawek od Martyny, co wymyśla :).
Chyba w samą porę, bo podobno dostał je akurat po szczepieniu. Dwa prztulasy-pocieszyciele, za 2 ukłucia.









Jak minął Wam weekend? My mieliśmy piękną, śnieżną, rodzinną niedzielę.







sobota, 24 stycznia 2015

Korona urodzinowa Majki

Często w mailach pytacie mnie jak ja to robię, że mam jeszcze czas na szycie. Mój tata powtarzał nam, że czas, ma się na to na co chce się go mieć. Chyba coś w tym jest. Ostatnio nie zawsze "mam czas" się pomalować, doprowadzić do ładu, tak jak lubię. Prawie nie oglądam telewizji, chyba, że akurat karmię, raczej mało sypiam, prawie wszystkie zakupy także spożywcze robię przez internet, ale w dalszym ciągu znajduję chwile na moją pasję. Cieszy mnie to. Uważam, że szczęśliwa, spełniona mama, to także radosna rodzina.

Wczoraj okoliczności może nie do końca były sprzyjające, ale koniecznie chciałam uszyć koronę dla Majki z Opola.
Tosia zasnęła co prawda jak aniołek o godz. 19-stej, ale Radziu do godz. 3-ciej w nocy był na budowie walcząc jak lew o elektryczność w nowym domu - to nasz prawdziwy bohater:), a Polcie-biedulkę wieczorem złapała kolka. Jednak jakimś cudem się udało :).





środa, 21 stycznia 2015

czwartek, 15 stycznia 2015

Korona na urodziny dla dwulatka

W weekend byliśmy całą czwórką na imprezie urodzinowej naszego sąsiada. Igor został wystrojony w koronę z dwójką. 
Poprzednia z jedynką została zostawiona na pamiątkę, więc jego mama powiedziała mi, że zaczął je zbierać. Mnie to pasuje... to oznacza dla mnie dożywotne zaproszenie na tą uroczystość. Przynajmniej tak mi się wydaje ;))).