sobota, 27 września 2014

Dwuczęściowa sukienka dresowa :)

Chciałam Wam pokazać nad czym ostatnio pracowałam.
Tym razem uszyłam dresowy komplet. Krótka bluza z rękawami 3/4, a do niej mocno rozkloszowana spódnica.













Moja kochana sąsiadka pomimo wrodzonej nieśmiałości zgodziła się pozować do zdjęć :). Dzięki Kochana.

A tak sukienka prezentuje się na właścicielce- Adriannie :).





środa, 24 września 2014

O śnie pod chmurką po raz drugi

Zachciało mi się kolejnej poduszki chmurki dla Tosi. Tamtą zamiziała doszczętnie i uznałam, że pora na zmianę.

Poprzedni zestaw pościelowy możecie zobaczyć w tym poście (klik), a tak prezentuje się obecnie.





Jednak moja Żaba tak się przywiązała do poprzedniej poduszki, że nie dała jej sobie zabrać i obecnie śpi na dwóch. To znaczy się w łóżeczku są dwie, bo nie śpi zazwyczaj na żadnej, ...przynajmniej nie głową ;))). Na zdjęciach udało mi się uwiecznić wyjątkową sytuację ;).



niedziela, 21 września 2014

Niecałkiem czarny kot

"Gdy ci kot przebiegnie drogę nie myśl, że to pech.
Kot ci szczęście przynieść może, jeśli tylko chcesz."

Od dawna chciałam uszyć czarnego kota, ale jakoś tak nie było ani czasu ani okazji. Ten jest czarno-turkusowy, bo uszyłam go dla chłopca, który za chwilę będzie obchodził swoje pierwsze urodziny.  Wszystkiego najlepszego, Bąbel :))).





Chyba między kotami w naszym domu pojawiło się jakieś uczucie ;). 
Będą mieli dzisiaj trochę czasu dla siebie, bo my wybieramy się na rodzinną imprezkę. 
Jeżeli w niewyjaśnionych okolicznościach w naszym domu pojawi się dużo małych pluszaków z polaru minky nie mam nic przeciwko ;). 


piątek, 19 września 2014

czwartek, 18 września 2014

Komin króliczek dla 3-latki

Uszyłam kolejny komin króliczek. Może być naciągany na głowę, a może służyć jako szalik. Jest milutki i ciepły. Mama dziewczynki poprosiła o intensywny róż :). Myślę, że wybrałam odpowiedni.

Podobno w te chłodniejsze dni mówiła już mamie w drodze do przedszkola, że marznie, biedulka. Komin lada chwila wyruszy w drogę z misją ogrzania jej uszu :).







środa, 17 września 2014

sobota, 13 września 2014

Zawieszka na smoczek

Tosia ma już prawie 1,5 roku. Kiedy to zleciało?! Nie wiem. Uśmiecham się wspominając ją jako 3 kg oseska, ale równocześnie cieszy mnie jej teraźniejsza "samodzielność", każde nowe słowo jakie wypowiada, zdobyta sprawność, każdy przelotny całus na placu zabaw.

Pamiętam jak Pani położna w szkole rodzenia, powiedziała nam, że nie jest szczególną fanką smoczków, ale jeżeli to ma uratować zdrowie psychiczne matki, to jest ZA! :)
No i Tosia ma "mociusie". Duuużo "mociusiów". Na razie nie chce z nich zrezygnować. Tylko jak jest nam jakiś potrzebny to przepadają wszystkie - 9 sztuk! Jak to możliwe, nie umiem wyjaśnić i nawet przestałam się nad tym zastanawiać. 

Fakt jest taki, że dopóki miałyśmy z Tosią zawieszkę na smoczek ich tendencja do znikania była nieco mniejsza. Niestety, któregoś dnia Martyna przejechała po niej wózkiem i plastik zaczepiany do bluzeczki/kurteczki został w dwóch częściach. 

Wreszcie znalazłam trochę czasu i energii, żeby uszyć jej nowy, końcówka nie jest już plastikowa, a metalowa. 
Może teraz nasze moćki będą trochę łatwiejsze do ogarnięcia :). 




Miłego weeekndu :)

czwartek, 11 września 2014

Kotki dwa

Tosia zaraz wróci do domu. Dziadek ją przywiezie, dlatego wpadam tylko na chwilkę, żeby szybciutko pokazać Wam dwa nowe kotki giganty (65 cm), które właśnie skończyłam szyć.

Jeden z nich ma być dla dziewczynki, która ma się urodzić w październiku :), więc już tuż tuż...

maskotka kotek dla dziecka 1

kotek maskotka dla dziecka 2

kotek maskotka minky 3

kotek maskotka minky 4

kotek maskotka minky 5

Miłego dnia

sobota, 6 września 2014

100 000 wejść - dziękuję :))

Jak zaczynałam prowadzić bloga, próg 100 000 wejść wydawał mi się absolutnie niedostępny. Teraz mam nadzieje, że to dopiero początek :) :P.
Dziękuję za wszystkie odwiedziny, komentarze na blogu, FB, Instagramie, i oczywiście Wasze maile.

dres dziecięcy z pandą 1

dresik dziecięcy z pandą 2

dresik niemowlęcy z pandą 3

Na zdjęciach troszkę widać, że Tosię w nocy zaatakował jakiś bezwzględny komar. Niech ja go tylko dorwę!! ;)

Miłego dnia