niedziela, 27 lipca 2014

Wypełnienie sukienki ciążowej i bez-ciążowej :)

Ufff... sobota to był piękny słoneczny, dzień.
Byłyśmy z Tosią i dziadkami w ZOO. Męczybułka zrobiła chyba ze 200 km na stópkach, a mama za nią :).
Wieczorem ona nie wykazywała najmniejszych śladów zmęczenia, a ja nie miałam nawet siły ruszać paluszkami po klawiaturze :).

Mam zrobione obiecane zdjęcia w sukience ciążowej/bez-ciążowej :).







Miłej niedzieli, pozdrawiamy :)

4 komentarze:

  1. Super, ale i tak Tośka przy drzewie pobiła Cię pozowaniem na głowę:)
    Boska jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękujemy, urok osobisty oczywiście odziedziczyła po mamie ;)

      Usuń
  2. Tosia po prostu ma niezliczone pokłady energii;)
    Sukienka super fajna!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ma, ma :). Jest po prostu niesamowita.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeżeli postanowisz zostawić ślad swojej obecności na moim blogu